Prestiżowa lokalizacja, czyli większy potencjał dla obiektów gastronomicznych

Osoby, które decydują się na otwarcie własnej restauracji, winiarni czy pubu muszą liczyć się z ryzykiem. Ogólnie rzecz ujmując, lokale gastronomiczne bez względu na profil swojej działalności nie zaliczają się do grona łatwych branż. To bardzo wymagająca rzeczywistość i w praktyce tylko najlepsi są w stanie utrzymać się dłuższy czas na rynku, zarabiając przy tym sporo. Dlatego w prowadzenie gastronomii zawsze trzeba wkładać maksimum serca, co przełoży się na pożądane wyniki. Należy jednak brać pod uwagę również pewne obiektywne czynniki, które poniekąd na „dzień dobry” przesądzą o tym, czy dane przedsięwzięcie ma większe czy też mniejsze szanse na sukces. Jednym z tych czynników jest lokalizacja obiektu, ponieważ determinuje to wiele kwestii. Każde miasto ma swoje prestiżowe lokalizacje, w których zazwyczaj kumuluje się gastronomia, ale też puby, wielokrany czy bary. Są to z reguły ulice, a czasami całe dzielnice lub ich wycinki, które nierzadko są tak właśnie pomyślane, aby koncentrowało się w nich życie wieczorne oraz nocne.

Trzeba przy tym pamiętać, że poszczególne typy lokali mają rozmaite profile oraz odmienne grupy docelowe. Idą za tym bardzo konkretne konsekwencje, których nie da się zignorować. Nie każdy będzie się czuł dobrze w każdym obiekcie i właśnie dlatego jest wybór – tak jak każdy może pić i jeść to, co lubi, na takiej samej zasadzie może spędzać czas wieczorem. Grunt to trafić na lokal, w którym wszystko będzie nam odpowiadać. Uwarunkowania, które mogą przesądzać o sukcesie nowego lokalu Największe polskie miasta moją swoje zakątki, gdzie lokale gastronomiczne i pokrewne mogą liczyć na duże obroty oraz intensywny ruch. W sezonie letnim jest on zauważalny nawet w ciągu tygodnia roboczego, ale najczęściej to weekendy są tymi momentami, gdy następuje swoista kumulacja zainteresowania szeroko pojmowanymi lokalami. Właśnie wtedy pojawia się w nich wiele osób spragnionych wybornego jedzenia, ale też wyśmienitych napojów – także tych wyskokowych, w czym nie ma nic dziwnego. Pojawienie się „na mieście” w weekend oznacza, że trzeba liczyć się z dużym przepływem ludzi, a wręcz tłokiem.

Są jednak takie zakątki, w których gwar jest nieco mniejszy i co za tym łatwiej o bardziej intymną atmosferę. Niektórym bardzo na niej zależy. Z pewnością, gdy ktoś planuje zainwestować we własny lokal gastronomiczny, powinien się solidnie zastanowić nad kilkoma kwestiami. Chodzi o lokalizację, ale też o profil działalności. Kwestie lokalizacyjne mają to do siebie, że im bardziej prestiżowe i bardziej uczęszczane miejsce, tym wyższe będą stawki czynszu. Z reguły lokale są wynajmowane przez przedsiębiorców od samorządów bądź od właścicieli prywatnych – koszty tego wynajmu bywają spore i mogą stanowić nawet większą część wydatków ponoszonych miesięcznie z tytułu prowadzonej działalności. Mniej prestiżowa ulica czy dzielnica to najczęściej tańszy czynsz, ale też mniejsze szanse na skuteczne dotarcie do grupy docelowej. Inwestor musi za każdym razem rozsądnie to przekalkulować.

pomoc frankowiczom mniejszosciowi.pl